|
|
|
|
|
Dodał !@Norwag, dnia 10.02.2010; 21:48
Użytkownik posiada rangę Jr.Administrator, punktów 19541 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Zapraszam do Nowego Newsika 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Tsuki, dnia 10.02.2010; 21:01
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 1181 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Puuusto tu... i cicho... i pusto...
Tak jak wszędzie!
Nie lubie ferii >.< właśnie dlatego ich nie lubie!
Mi sie skończyły a wy.. wy... wy niektórzy macie albo mieć będziecie!
Ehhh zresztą ^.^
_______________
I'll also show you a sweet dream
next night...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 10.02.2010; 15:18
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
| | | Cytuję: Norwag Hmm, optymizm realizmem zdecydowanie się nie staje, bo inaczej te słowa byłyby synonimami chociażby ;d |
Wyraźnie napisałem, że się staje, a nie ze nim jest. Chodziło mi o to, że mój optymizm sprawia, że ostatecznie myślę realistycznie. Wszystko jest takie, jak chcę, wiec jest to realne ;p
Tak w ogole - witam ^^
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 10.02.2010; 12:30
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
|
|
Dodał ~Takigawa, dnia 10.02.2010; 10:21
Użytkownik posiada rangę Porucznik, punktów 646 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
@ Norwag:
A część zajęć z rzucaniem kidou nie jest ostatnim etapem nauki?
Cameron od początku wspominał, że chce nakręcić więcej części (przynajmniej dwie kolejne), między innymi dlatego, że szkoda było poświęcić tyle czasu i energii na wymyślanie świata, fauny i flory, żeby porzucić to po jednym filmie. A przy okazji - zysk w wysokości 1,5+ mld USD raczej zachęca, niż zniechęca do kręcenia sequelu...
"Hmm, samo wzięcie pod uwagę Visty uznawanej przez więlu za największą, ostatnimi czasy, porażkę microsoftu niezbyt tu pasuje"
Właśnie, że pasuje, bo jest to kolejna, nowsza niż XP generacja Windowsa, więc przerzucenie się na nią powinno być oznaką rozwoju, postępu. No a już sama jakość nawiązuje do tego, że choć nowsza wersja też może mieć zwolenników, to wcale niekoniecznie jest lepsza, niż ta starsza...
"Optymizm staje się realizmem ;)"
Przypomniał mi się cytat z pewnego serialu... "Happiness is a choice"... So i chose to be happy.
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Norwag, dnia 10.02.2010; 04:31
Użytkownik posiada rangę Jr.Administrator, punktów 19541 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Kolejny pościk w Akademii już wpadł, jakby co ;d
| | | Cytuję: Takigawa teraz czekam niecierpliwie na kolejny etap kończący zajęcia i na pisemny egzamin, kończący naukę. | Jeszcze nie kończący, choć faktycznie dla uczniów ostatni, jeszcze jeden pościk, po jakiś czas temu wstawionym, pozostaje mi do wstawienia, dopiero po zapoznaniu się z nim będziecie się mogli zgłaszać ;d
| | | Cytuję: Takigawa Ja osobiście czekam na drugą (i oczywiście kolejne też :P) część | Każda kolejna część będzie kompletnym zniszczeniem tego, co Cameron uzyskał za pierwszym i, mam nadzieję, jedynym razem przy Avatarze. Ta historia po prostu nie może mieć sensownej, wnoszącej cokolwiek nowego kontynuacji mającej coś wspólnego z tytułem i jego znaczeniem ;d
| | | Cytuję: Takigawa Można to porównać do sytuacji, w której ktoś ma Windowsa XP, a ktoś inny na siłę stara się go namówić do przerzucenia się na Vistę - w końcu czemu się nie rozwijać? | Hmm, samo wzięcie pod uwagę Visty uznawanej przez więlu za największą, ostatnimi czasy, porażkę microsoftu niezbyt tu pasuje, lepiej byłoby już wspomnieć o Siódemce, ale ogólnie spoglądając na problem... Po co przekonywać kogoś jeżdżącego konno do przesiadki do autka? Przecież też zajedzie tam, gdzie chce, a skoro jemu jest dobrze... ale czy na prawdę o to nam chodzi? ;P
| | | Cytuję: Desp PS. Nori nie dodał jeszcze obiecanego wpisu jak widzę? Ech... xD | Nori dopiero wczoraj powrócił do kraju, zaś za granicą... spełnił się najgorszy scenariusz z netem związany, a mianowicie go nie było, więc zgodnie z tym, co w ostatnim swoim newsie wspominał, przedłużyło się to wszystko do tygodnia ^^"
| | | Cytuję: Dabcio Optymizm staje się realizmem ;) Dlatego sądze, że jeśli ktoś ma ze sobą jakieś problemy to jest to w dużej części wina jego nastawienia do życia. | Hmm, optymizm realizmem zdecydowanie się nie staje, bo inaczej te słowa byłyby synonimami chociażby ;d jednak kiedy patrzysz na życie optymistycznie, to nawet w porażkach potrafisz odnaleźć coś dobrego i dzięki temu nie oddajesz się rozpaczaniu, zaś dzięku temu podnosisz się znacznie szybciej niż osoby rozpamiętniające swe problemy, co pozwala brniąć dalej przez trudy życia z uśmiechem na ustach ;d
W ogóle jakoś napisać coś więcej bym mógł, ale raz, że weny nie mam, dwa, coś mnie zmęczenie łapie, w sumie ponad dwie doby spędzone w autokarze nie działają zbyt regenerująco, no i... czy w ogóle komukolwiek będzie się chciało to czytać? Tak czy owak, jak rozpocznie się o tym jakaś większa dyskusja, to następnym razem coś bardziej sensownego napisać się postaram ^^"
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 23:16
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Oooo! Zulis! Witaj serdecznie ;) Fajnie, że jednak się przemogłeś i zdecydowałeś się u nas napisać.
Cóż, nie wiem jak jest z resztą, ale dzisiaj rano otrzymałem wiadomość od jednej osoby, że już wyjęła tomik z koperty ^^
Gdyby nie ta filozofia to pewnie wiele razy mogłbym się załamać ;p Jednak bez problemu sobie zawsze daje radę i tak jak mówisz - brnę do przodu ;)
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Zulis, dnia 09.02.2010; 23:06
Użytkownik posiada rangę Dusza, punktów 1 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Będę liczył na swoje szczęście =) Tak a propos poczty polskiej, wygrałem kiedyś książkę 'Brisingr' C. Paoliniego w konkursie na portalu saphira i paczuszka dochodziła niewiele ponad miesiąc, z racji tego, że gdzieś tam na poczcie źle odczytali adres xD Także wszystkim zwycięzcom życzę cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości 
@Dabek
Świetna filozofia, najważniejsze to patrzeć przed siebie i nie przejmować się zbytnio złymi rzeczami, a odnajdywać w nich pozytywne strony =)) Ale przede wszystkim nie marnować niepotrzebnie życia i chwytać chwilę, bo kiedyś możemy tego żałować =D Robić to co się chce i jak się chce, byleby czerpać z tego przyjemność ^^
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 15:07
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Sam tak mam Daisetsu. Jestem niepoprawnym optymistą... często przez to świat przede mną sie zmienia - w ogromnej ilosci przypadków rzeczy na które powinniśmy patrzeć pesymistycznie mają dobry koniec. Optymizm staje się realizmem ;) Dlatego sądze, że jeśli ktoś ma ze sobą jakieś problemy to jest to w dużej części wina jego nastawienia do życia.
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 14:15
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Miłego wypadu więc życzę Sakamae. Zapewne popiszemy wieczorkiem jak zazwyczaj... A może i nie xD
Matka kolejny raz próbuje przeforsować zakaz siedzenia przed monitorem po 23. Ciekawe, czy tym razem jej się to uda... 
Ja niedługo też będę mykał. Czeka mnie małe spotkanie...
EDIT
Albo i nie - już teraz mykam.
Pa wszystkim! Do napisania!
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 14:11
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Kto z kim przestaje, takim się staje ;p
Wybacz, ale ja muszę teraz zniknąć na jakiś dłuższy moment. Mały wypad do miasta mi się szykuje. Może będę miała nowy telefonik 
No nic... Uciekam. Może później będzie jeszcze chwila, żeby pogadać. Papa^^
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 14:06
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Co racja to racja, bo od tego już krok do depresji, a to jest straszneee....
Tak słyszałem xD Bycie całkowitym optymistą lub pesymistą jest chore, a wypośrodkowanie w postaci realizmu bolesne. Dlatego ja byłem, jestem i będę chorym, niepoprawnym optymistą. Z tym mi dobrze, a poza tym zawsze choć odrobinę zarażam moim optymizmem innych 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 13:54
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Heh... Ja nawet nie wiem kiedy z optymistki stałam się realistką, a wręcz momentami pesymistycznie patrzę na życie xD Ale nadal czasem zdarza mi się pomyśleć, że mimo wszystko uda mi się to, co zamierzam. Nie można przecież przez całe życie się zadręczać, co nie? 
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 13:50
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Niestety... Doskonale o tym wiem, ale jestem cholernie niepoprawnym optymistą i ze mną bywa tak, że nie zrażam sie praktycznie niczym. Brnę do przodu w poszukiwaniu lepszego jutra. Każdy kolejny dzień, nawet zmarnowany to potencjalna szansa. Wystarczy umieć ją wykorzystać 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 13:46
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Takie historie też lubię.
Ogólnie... Trzeba umieć dobrze podać historię odbiorcy, a wiele będzie miało szansę na spodobanie się^^
No, ale w życiu też często nie ma Happy Endu, mój drogi :P Niestety...
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 13:37
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Wiesz Sakamae, mam podobnie. Tyle, że ja wolę historie o dzielnych bohaterach walczących w imię swoich przekonań ginących straszliwą śmiercią na krok przed osiągnięciem wyznaczonych sobie celów. Ooo! Albo o takich marzycielach, którzy docierają "do gwiazd" by później spaść z piedestału mając jednak świadomość, że zrobili to co sobie wyznaczyli.
Jednym słowem historie tragiczne, bez "Happy Endu" - zupełnie odmienność tego czego pragnę w normalnym życiu 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 13:32
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Heh, no może ot o to chodzi xD
Ja tam bardzo lubię takie historie ^^ I lubię przy nich sobie popłakać. O tak! Yaaa... Płacz ze wzruszenia wyjątkowo lubię w swoim repertuarze takich zagrywek.
A wczoraj miałam sporo takich momentów, więc tym łatwiej mi przyszło rozkleić się przy tym, cośmy stworzyli xD
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 13:23
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Widzisz Sakamae... Polacy uwielbiają melodramaty i filmy akcji. Niewielu docenia prawdziwy kunszt literacki i niewielu się tak tym para dlatego. Spójrz na popularność kiczowatych seriali. Wszystko przewidywalne, oczywiste, a jak się podoba. Taka mentalność nasza już niestety xD
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 13:19
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Witam serdecznie^^
No, ja właśnie pochłonęłam śniadanko, a teraz najwyższa pora zasiąść do kompa i zacząć pisać... Tworzyć nowe.
O, widzę, że nasz wieczorny teefik przypadł wam do gustu. A jak skończyliśmy wczoraj, to miałam wrażenie, że to tani melodramat... I nadal tak myślę xD
Co nie zmienia faktu, że lubię takie klimaty i mnie się podobało :P
Ooi, Daisetsu;*
No ja napisałam właśnie... śniadanko, a teraz zabieram się za pisanie
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 13:19
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Hmm... Więc nasza drobna zabawa TF'em się nawet podobała. Miło to słyszeć.
A ja postanowiłem, że jeszcze zawitam tu na godzinkę póki jestem jeszcze w domu. Witam was wszystkich. Może podzielicie się informacją na temat: "Jak mija wam to przedpołudnie?" - hmm?
A jeśli nie... To można znaleźć inny temat do dyskusji - przyjemniejszy lub nie xD
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 12:21
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Witam wszystkich serdecznie!
Michiko! Fajnie Cie tu znów widziec Na PW leci już zapytanie o gg. Mogłabyś częściej wpadac! ;)
Czytając opinię Michiko również postanowiłem zobaczyć co tam nabazgraliście ;) I podobało mi się ;) Czytało się to bardzo przyjemnie.
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Squaerio, dnia 09.02.2010; 10:12
Użytkownik posiada rangę Porucznik, punktów 673 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Najwyraźniej Bleach zaskarbił już sobie sympatię i przychylność czytelników na tyle aby stać się w tym momencie kolejną flagową maszynką JPF do zarabiania pieniążków (i nie to, abym miał to za złe - niech propagują, rozpowszechniają wspaniałe mangowe tytuły w naszym smutnym kraju).
Dla BH to też dobra wiadomość. Możliwość wygrania tomiku mangi każdego tygodnia? Jak dla mnie brzmi rewelacyjnie i szczerze życzę, aby przyciągnęło to na stronę jeszcze więcej aktywnych i sensownie piszących użytkowników.
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Michiko, dnia 09.02.2010; 09:57
Użytkownik posiada rangę Taichou, punktów 3241 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Aż sobie z ciekawości przeczytalam ten Wasz TF i muszę przyznać, że ciekawie to rozegraliście - nie wiem do końca jakie są relacje miedzy tymi dwoma (trzema?) postaciami, ale czytało się bardzo przyjemnie.
A z zaproszenia chętnie skorzystam, dawno już nie pisałam, a w sumie od czegoś są ferie, nie? 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 09:47
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
|
|
Dodał ^Michiko, dnia 09.02.2010; 09:46
Użytkownik posiada rangę Taichou, punktów 3241 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Hej wszystkim, jeśli jest tu ktoś!
O, proszę - dość to dziwne, że akurat przyszło mi do głowy wejście na stronę i poczytanie komentarzy, kiedy ktoś się o mnie wypytuje. Nie żebym nie wchodziła - wpadam od czasu do czasu, tylko nie piszę ostatnio w komentarzach i zazwyczaj czytam newsa i na tym się zatrzymuję :P
GG faktycznie jest już nieaktualne, bo musiałam niedawno zmienić numer :/
Ale można było napisać maila, albo PW na stronie, bo w sumie nic nie dostałam...
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 02:18
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Branoc Despi;*
Udało nam się stworzyć taką historyjkę, że aż mi się łezka w oku zakręciła... I prawie popłynęła xD
Ostro.
To ja dokańczam TFa i też zmyka.
< Poczuła na sobie ramiona Daisetsu. Wiedziała, że to już nie jest Desper. Czuła to. W jakiś dziwny sposób potrafiła stwierdzić, że jego już nie ma. A potem usłyszała potwierdzenie w postaci słów Daisetsu. Chciała właśnie wyswobodzić się z jego objęć, ale wtem poczuła, że same się rozluźniają. Dai opadł bezwładnie na kanapę. Wystraszyła się, nie mając pojęcia, co się dzieje. Spróbowała go ocucić, ale nie dało to efektów. Przyjrzała się jego energii i z ulgą stwierdziła, że nawet jeśli stracił przed momentem przytomność, to teraz jego reiatsu wygląda jak reiatsu osoby śpiącej. Po prostu osunął się w sen. Odetchnęła, uspokojona. Poszła na zaplecze i znalazła jakiś koc, a potem okryła go nim szczelnie. Miała nadzieję, że nie zmarznie tu przez noc. Potem dorzuciła jeszcze kilka drew do ognia, żeby nie zgasł za szybko i pozbierała swoje rzeczy. Z trudem tłumiąc w sobie emocje opuściła bar najszybciej jak mogła i pognała w stronę domu. Kiedy dotarła do niego, zatrzasnęła za sobą drzwi, zamknęła je i nie wiele myśląc, skierowała się do swojej sypialni. Rzuciła się na łóżko i zwinęła w kłębek... A emocje wybuchły. Srebrzyste łzy pociekły po jej policzkach, jedna za drugą. Ich strumienie płynęły nieprzerwanie dopóki nie zasnęła. Na jej śpiącej twarzy czaił się delikatny uśmieszek. Wreszcie mogła spać spokojnie. Czuła, nareszcie czuła się spełniona. W końcu dostała to, czego tak bardzo jej brakowało.>
Branoc^^
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 02:16
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Doskonale wiedział co się stało. Nie mógł mieć jej jednak tego za złe. Wreszcie mogła to zrobić - pożegnać się z ukochanym raz na zawsze. A on... W tym momencie, słysząc jej łkanie poczuł, że coś się zmieniło. Wspomnienia Despa pozostały, ale pojawiło się jeszcze jedno, którego zupełnie nie kojarzył. Właśnie postać Akitake... Słowa "żegnaj" i spokojny uśmiech, który tak go zawsze denerwował u niego. Poczuł, że jego obecność... Pierwszy raz naprawdę znikła. Podszedł do Sakamae i objął ją. Słuchał jej cichego łkania, a do jego oczu również napłynęły łzy. Trwali tak oboje przez długą chwilę, dwójka przyjaciół połączona smutkiem. Wiedział, że ona poczuła ulgę... mogąc pożegnać się. Mogąc ostatni raz poczuć obecność ukochanego. >
- On odszedł... Na zawsze...
< Powiedział cicho. Wtedy też poczuł coś dziwnego. Zawrót głowy, ciemność, padł na ziemię tracać przytomność. To wszystko... Osłabiło go... >
Tak jak mówiłem mykam. Dzięki za TF'a Sakamae.
Do napisani!
Branoc!
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 02:06
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Zamknęła oczy i pokonała dystans dzielący ich twarze. Ich usta zetknęły się delikatnie, ledwie się dotykając. Pokonawszy tę barierę zyskała nieco odwagi i docisnęła swoje wargi do jego nieco mocniej. Pocałowała go krótko, a potem przerwała i odsunęła się, aby spojrzeć, czy to coś dało. Ale... Nie zobaczyła Daia. Znów widziała tam Despera. Niesiona chwilowym przypływem emocji ponownie zatopiła się w jego ustach, tym razem mocniej, intensywniej. A potem poczuła nagle jak do oczu napływają jej łzy. Oderwała się od niego i spuściła głowę, a one popłynęły. Wiedziała, że nie powinna była tego robić. Nie powinna była go całować, bo był jej przyjacielem, ale to, co się stało... Był teraz tak szczęśliwa, tak cholernie, bezwstydnie szczęśliwa. Bo to nie był Dai. Choćby tylko przez ułamek sekundy, ale znów miała okazję pocałować Despera. Ostatni pocałunek. Pożegnanie. Takie, które nigdy nie było im dane. Łkała cicho, stojąc naprzeciwko niego ze spuszczoną głową.>
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 01:55
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Był jakby nieobecny. Za co ona do cholery przepraszała? Wszystko wydawało się spowolnione i odległe. Uścisk zelżał nieznacznie, a on zastanawiał się co tam w ogóle robi. Zupełnie jakby kto inny był teraz w jego ciele - właśnie on... stary przyjaciel, o którym była właśnie mowa. >
Poczekam na Twoją odpowiedź Sakamae, sam odpiszę i zmykam spać.
Trzeba się wyspać i jutro całe popołudnie spędzić z moją Księżniczką (nareszcie!) 
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 01:46
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Wyczuła kolejną zmianę w jego energii duchowej. Był coraz bardziej wściekły.>
Cholera!
< Syknął głosik w jej głowie. Rozważała użycie kidou ale wiedziała, że to najgorsze rozwiązanie z możliwych. Ostateczne, jeśli zawiedzie wszystko inne. Zaczęła jednak zbierać w sobie energię duchową, aby być przygotowaną na wszystko. Skrzywiła się, kiedy chwycił jej nadgarstki. Zabolało odrobinę. Jego ciepły oddech owionął jej twarz. Wzdrygnęła się mimowolnie. Trybiki w jej głowie kręciły się mozolnie, usiłując wymyślić coś, jakiś sposób żeby im pomóc. Jemu pomóc. Daisetsu. Bo to on potrzebował pomocy. On, jej przyjaciel. Kiedy przysunął się do niej, wpadł jej do głowy kolejny pomysł. Całkiem idiotyczny. Nie zaszkodzi jednak spróbować. Ale... Wahała się.>
- Przepraszam.
< Szepnęła w końcu. Mógł odebrać to jako rezygnację, ale bynajmniej nie to miała na myśli. Przepraszała go za to, co zamierzała zrobić. A potem ostrożnie zbliżyła swoją twarz do jego twarzy... I znów się zawahała.>
Branoc Dąbciu;*
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 01:40
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Szkoda Taisho. Mail mam, gg niby też, ale najwyraźniej jest nieaktualne. Gdzieś mi mignela takze wsrod userów manganime, ale nie jestem pewien, czy to ona, wiec wolalem bezpieczniejszego kontaktu. A na stronie powinieneś pojawiać się o wiele częściej!
Ja tymczasem będę się zbierał! Przez te ferie całkowicie przestawił mi się zegar biologiczny. Ale jestem o godzinę wcześniej niż wczoraj, więc jakiś postęp jest. Trzymajcie się!
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Taisho, dnia 09.02.2010; 01:28
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 883 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Niee, ja tylko przeglądam wpisy i oceniam je sobie po cichu w myślach. Nieliczne podziwiam, większość nie wywołuje innej reakcji niż znudzone oparcie się na dłoni, a mała część sprawia że się uśmiecham. Wszystko to jednak przez pryzmat samego siebie, dlatego nie wypowiadam się głośno, bo wywołałbym niepotrzebne konflikty. Poza tym, nie mam w wytykaniu uwag żadnego interesu. xP
Dabku, jedyny jaki posiadam to PW, a adres mailowy powinien chyba gdzieś tam na stronie być.
Edit: Muszę chyba częściej pojawiać się na stronie... Ludzie nie pamiętają nawet przed kim powinni się kulić w strachu! Skandal! xd
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 01:23
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
- Czy ty rozumiesz go? Właśnie ty powinnaś... On tak bardzo Cię kochał, że nie chciał odejść całkowicie. Wiedział, że zbliż się jego kres i dlatego znalazł kogoś w kim mógłby zawrzeć resztki swego jestestwa. Resztki swojej świadomości. Zrobił to dla Ciebie!
< Podniesiony głos... W jego przypadku wyglądało to groteskowo. Zawsze spokojny, opanowany, teraz nie potrafił się wyciszyć. Wewnętrzne uczucia wręcz nim rzucały. Trząsł się nadal, a jej bliskość jeszcze bardziej go rozjuszyła. Chwycił ja za nadgarstki starając się mimo wszystko nie sprawić jej bólu. Zbliżył swoją twarz do niej i syknął wręcz wypowiadając owe słowa. >
- Jak to zatrzymać? Jak wpłynąć na Despera?
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 01:19
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Kaholku - cóż, ta pozycja bardzo do Ciebie pasuje. Zresztą, na stronie powinna być taka postać. Jesteś właściwie jedynym przedstawicielem nastarszych użytkowników bleachHeart, które piszą na stronie aż od 2007. Jesteś współtwórcą obecnego TF'a i zdążyłeś zaskarbić sobie szacunek innych. Dlatego sądze, że te Twoje wytykanie wcale nie jest negatywne - wręcz przeciwnie - wskazuje młodemu graczowi właściwą drogę podczas zabawy ;)
Taisho - masz jakiś kontakt z Michiko?
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 01:15
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Słuchając słów Daisetsu gapiła się w tańczące płomienie niewidzącym spojrzeniem. Z jej oczu nie dało się nic odczytać. Odbijał się w nich jedynie blask ognia. Kiedy słuchała o ostatnich chwilach Despera, kiedy słuchała o losach Daisetsu, błyskawice bólu raz po raz rozdzierały jej wnętrze.>
Boże, Desp, coś ty najlepszego zrobił?
< Otrzeźwił ją dopiero trzask rozbijanego kubka. Nie wystraszył jej, ale przywrócił ją do teraźniejszości. Ze zdziwieniem zobaczyła, jak Dai, który był zawsze opanowany, nie ważne co się działo, nagle trzęsie się od tłumionych emocji. Nie wiedząc za bardzo czemu, ani nie wierząc, że to pomoże, wstała szybko i znalazła się tuż przy nim. Górował nad nią dość znacznie, gdyby chciał mógłby prawdopodobnie w przypływie wściekłości zmieść ją jednym uderzeniem, jeśli by się nie spodziewała. Ale była przygotowana.>
- Już dobrze.
< Powiedziała, przykładając dłonie do jego klatki piersiowej. Miała nadzieję że ta odrobina bliskości innego człowieka pozwoli mu się uspokoić. Wiedziała, że często bywa to pomocne, ale chłopak wyglądał tak, że wątpiła w powodzenie tej akcji.>
Taisho, wiem że od tego jesteś, ale tak jak mówiłam - przecież chłopak długo już się w to bawi, zna zasady. Nie ma się co martwić.
A jakby z czymś wyskoczył, sama mu nastukam xD
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał !@Dabek, dnia 09.02.2010; 01:10
Użytkownik posiada rangę Administrator, punktów 18830 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Nie będzie zadnych eksperymentów dotyczących pojedynczych postaci. Jeśli wystapią jakieś innowacje to tylko i wyłącznie na płaszczyźnie fabularnej, a wszelkie upgrade'y umiejętności będą dostępne dla każdego. Podwójne ban-kai by nie przeszło z tego względu, że każdy atak, wszelka umiejętność jaką ktoś chce używać musi być zawarta w karcie, a naturalne jest, że administracja nie wyraziłaby na takie coś zgody ;)
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Kahol, dnia 09.02.2010; 01:10
Użytkownik posiada rangę Taichou, punktów 2279 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Aaaa faktycznie, sorry Taisho. Nie pamiętałem o zakresie Twoich obowiązków, miałem wrażenie, że jesteś szarą eminencją, która pałętając się po stronie wytyka ludziom grę... tak jak ja xP
_______________
http://watashinoshikata.blogspot.com/
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Taisho, dnia 09.02.2010; 01:04
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 883 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Tak się jakoś spodziewałem, że jesteś już po rozmowie z adminami, ale wolałem nic nie mówić, by przypadkiem nie wskazać użytkownikom że coś fajnego się zbliża. W takim razie, szafa gra. ^^
Kaholu, różnie można zrozumieć te eksperymenty. Może podczas walki sprytnie wyrośnie mu trzecia noga, i gdy pozostałe dwie będą zajęte łapaniem gruntu, ona kopnie przeciwnika w krocze? Wiem, to jeszcze głupsze niż Twój przykład, ale podaję pierwszy lepszy. Chodziło mi o jakiekolwiek up-grade’y, nawet i genetyczne, które pozwalałyby łatwiej wygrywać i prowadzić postać. A taka niestety moja parszywa praca, mam pilnować i osądzać, ale po stokroć wolę przerywać plany kiedy są jeszcze w zalążku. Mniejszy smutek wtedy u mojej ofiary. : P
Sakamae, wiem że nie mówił, i właśnie o to mi chodziło. Jeśli jeszcze nie zaczął rozpowiadać albo realizować czegoś (załóżmy) nieregulaminowego, to wolałbym aby przemyślał swoje plany, bo... Cóż, nigdy nie lubiłem rozczarowywać ludzi, kiedy mieli na coś ochotę, ale niestety muszę im tego zabronić. Co ja poradzę, taki mój urok. ^^'
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 00:58
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
- Nie wiem jak to wyjaśnić... Pogrzeb Duszy... Wiesz, że on robił to specyficznie. Powiedział tylko, że przekaże mi część swojego reiatsu bym po przybyciu tu pamiętał wszystko co stało się po mojej śmierci oraz kilka faktów z życia. Widziałem w ostatniej chwili, gdy odsyłał mnie... Maskę. On zamieniał się w Pustego, lecz miał na tyle sił by wypełnić swoją powinność. Wydaje mi się, że nieświadomie lub świadomie... Zaszczepił we mnie część swej świadomości. Ta cała historia, którą słyszałem o pojmaniu go i skazaniu za sprzeciw wobec Soul Society... To wszystko było bujdą.
< Powiedział to dość nerwowo. Wyczuwalna w jego głosie była złość. Chyba po raz pierwszy. Nie potrafił zapanować nad emocjami.Raptem kubek przeleciał przez całą salę i rozbił sie z głośnym trzaskiem na przeciwległej ścianie. Stał na wyprostowanych nogach trzęsąc się niekontrolowanie. >
- Mam tego wszystkiego dość... Nic już nie rozumiem...
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 00:45
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Witaj, Taisho!
Ale on przecież nie mówił nigdy, że zamierza wyskoczyć z czymś dziwacznym. Zna chłopak doskonale zasady i wie co mu wolno, a czego nie. Po prostu ma taki a taki pomysł na postać i niech go sobie realizuje.
Imo za bardzo się przejmujesz.
< To, o czym mówił, wydawało jej się jakąś historią nie z tego świata. Ale przecież widziała to. Widziała ten przebłysk... To na pewno był Desper. Nie mogłaby pomylić tego z nikim innym. Ale jak? Dlaczego? Nie rozumiała. Spojrzała na niego. Chciała mu pomóc, naprawdę chciała. Tylko nie wiedziała jak. Uniosła ręce w geście bezradności i z miną pełną żałości pokręciła głową. Potem ukryła twarz w dłoniach i milczała przez chwilę.>
- Co on ci zrobił?
< Zapytała w końcu. Nie wiedziała, czy właśnie na to pytanie oczekuje odpowiedzi, ale tak właściwie to nie wiedziała w tym momencie zupełnie nic. Zapytała więc o pierwsze, co przyszło jej na myśl>
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Kahol, dnia 09.02.2010; 00:45
Użytkownik posiada rangę Taichou, punktów 2279 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Niech sobie chłopak poużywa, Taisho, co za problem. Zresztą nawet jeśli to jakiś eksperyment i nawet gdyby został kapitanem to niby jakby miał to wykorzystać? Będzie robił switch osobowości i zdobywał dzięki temu podwójny bankai? ^^' Nie bądźmy tacy wrażliwi. Zresztą nawet jeśli to co z tego. Walk to tu prawie w ogóle nie ma, a nawet gdy są to bez znaczenia kto wygra...
_______________
http://watashinoshikata.blogspot.com/
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 00:41
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
|
|
Dodał ^Taisho, dnia 09.02.2010; 00:39
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 883 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Daisetsu, te przejęcie wspomnień odpuszczę, pal je licho, bo nikomu nimi krzywdy nie wyrządzisz (chyba że Sakamae, która sekrety romantycznych wiosennych nocy spędzonych z Desperem zapewne wolałaby zachować dla siebie), ale te eksperymenty trochę mnie niepokoją. Od jakiegoś czasu widzę, że bardzo starasz się zdać Akademię i dobić do 1000 pkt., zapewne aby objąć stołek kapitana, i zrealizować jakiś swój mroczny plan, ale jeśli zamierzasz użyć do tego jakichś niejasnych umiejętności (vide eksperymenty), to radziłbym pomyśleć nad tym jeszcze raz, albo przedyskutować to z administracją, bo nie lubię kończyć zabawy która zapowiadała się dobrze, jednak zorganizowano ją nie tak jak trzeba.
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 09.02.2010; 00:26
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Spoko, ja nie mam absolutnie nic przeciwko^^ W końcu to twoja postać, ne? Rób sobie z nią, co chcesz
< Odetchnęła z ulgą, kiedy wybuch złości nie nastąpił. Powoli wysiorbała jeden łyczek ze swojego kubka, słuchając jego słów.>
- Cieszę się, że pod tym względem nie jesteś taki jak on. W takich momentach bardzo się o niego bałam. Z resztą... Prawie w ogóle nie jesteście do siebie podobni...
< Powiedziała i natychmiast pożałowała, że te słowa wypłynęły z jej ust. Daisetsu spojrzał na nią tak... Tak jak Desper. Przez chwilę miała wrażenie, że siedzi tu właśnie z nim, z tym, którego pokochała. Jakby nic się nie zmieniło. A potem ulotne wrażenie minęło i pozostała tylko pustka... I rana, która zaczęła piec i boleć. Ręce jej zadrżały, o mało nie upuściła kubka. Odstawiła go szybko na stolik, a potem jedną, drżącą rękę przytknęła do czoła, a drugą zacisnęła na wysokości serca. Wyglądało to, jakby chciała wyrwać je sobie z piersi.>
Co to do jasnej cholery było?!
< Wrzasnął rozeźlony głosik w jej głowie. Wszystko minęło. Uspokoiła się. Podniosła wzrok i niepewnie spojrzała na Daisetsu. Ze strachem... Ale i z nadzieją. Bo może znowu będzie mogła go ujrzeć. Jej oczy zapłonęły niezdrowym blaskiem.>
- Przepraszam.
< Powiedziała i przywołała się do porządku. Teraz już czuła się zupełnie tak, jak przed tym... Incydentem. Już wszystko było dobrze. Na przeciwko znów siedział Dai.>
edytowane
Wybacz, że tak długo xD
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 09.02.2010; 00:10
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Wziął od niej kubek i zaczął dmuchać na płyn, by lekko go schłodzić. Nie lubił wrzątku, ani w ty, ani w tamtym życiu. Uśmiechnął się do niej... Wiedział, że martwi się o niego, a to było bądź co bądź miłe. Przymknął na chwilę oczy, znwó westchnął i kontynuował. >
- Nie musisz się tak obawiać. Nie jestem taki jak Desper. Nie będę bił głową o ziemię do krwi bo mam depresję i schleję się. W tej kwestii się różnimy. Wiem wiele o nim, o jego życiu... Te dni, które spędził na trenowaniu mnie, rozmowach... Sporo mi dały. Dzięki nim jestem teraz taki jaki jestem. Ale prze niego też mam problemy ze swoją osobowością. Jego "eksperyment" nie wyapalił do końca... A co najciekawsze...
< W tym momencie zatrzymał głos. Spojrzał jej głęboko w oczy zupełnie tak jak robił to niegdyś Desper. Ciekawiło go, czy zrozumie od razu... >
- ...od jakiegoś czasu zaobserwowałem, że przejąłem również część jego wspomnień. Nie umiem tego wyjaśnić, ale klarują się one coraz bardziej z dnia na dzień...
Wiem, że ciut mieszam... ale połączenie wątku Despera i Daisetsu jakoś mi się podoba xD
Poza tym... Może być ciekawie xD
_______________
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 08.02.2010; 23:57
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
- Zajęcia się przedłużają? To nie dobrze.
< Zastanowiło ją, cóż takiego musiało się stać, żeby Noritoshi pozwolił na opóźnienia w Akademii. Doszła jednak do wniosku, że zajmie się tym później.>
- Ale spójrz na to inaczej. Już niedługo skończysz naukę, zaliczysz egzamin... Oczywiście wiem, że lepiej uporać się z tym jak najszybciej i pójść dalej, ale możesz wykorzystać ten czas... Krótki czas, ale zawsze... Na trening. Na szlifowanie swoich talentów. Wzrośnij w siłę. Zadziw ich.
< Powiedziała, odpowiednio modulując głos, aby zawrzeć w słowach więcej, niż same mogłyby wyrazić, a jednocześnie, jak gdyby nigdy nic, zalewając sobie herbatę. Potem podeszła do lodówki i poszukała w niej trunków do przyrządzenia drinka, ale w porę się opamiętała. Przecież nie będzie mu dawać alkoholu, nie w takim stanie! Postanowiła więc zrobić mu herbaty. Takiej, jak lubił. Już kiedyś mu ją przygotowywała, więc pamiętała co i jak...>
Jak dalej będzie chciał gin z tonikiem, to mu zrobię, ale warto chociaż spróbować czegoś innego.
< Po chwili chwyciła oba kubki i podeszła do stolika.>
- A co do powrotu do stanu poprzedniego. Muszę ci powiedzieć, że w tej kwestii nie mam pojęcia. Sama nigdy nie miałam problemów z TYM i TAMTYM życiem... W sensie, że i tam i tu jestem taka sama. Nic się nie zmieniło. Dlatego nie wiem, czy umiem ci pomóc.
< Postawiła przed nim parujący kubek.>
- Proszę. Herbatka. Alkohol zawieszony do odwołania.
< Powiedziała poważnym tonem, ale zaraz puściła do niego oko. Miała tylko nadzieję, że się o to na nią nie zdenerwuje.>
Powodzenia Kahol!
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 08.02.2010; 23:44
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
|
|
Dodał ^Kahol, dnia 08.02.2010; 23:36
Użytkownik posiada rangę Taichou, punktów 2279 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
Dzionek mija tak, że zakuwam historię Chin, która lekko mówiąc jej popierdolona, śmieszna ale i dłuuuga. Serio, nie mówię że jest śmieszna żeby ją zdyskredytować czy się wyżyć, naprawdę jest zabawna i są w niej tak absurdalne sytuacje, że to aż człowiekowi się usiąść chce^^
egzamin jutro, a potem na reszcie do domu Na obiadek mamusi nie było mnie 1.5 miesiąca w domu.
_______________
http://watashinoshikata.blogspot.com/
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ~Sakamae, dnia 08.02.2010; 23:36
Użytkownik posiada rangę Kapitan, punktów 2087 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
- Uuu... Widzę kiepsko.
< Przytknęła stuloną dłoń do ust, przybierając poważny wyraz twarzy, choć na widok teatralnego gestu przyjaciela miała ochotę roześmiać się głośno. Sama była w wyśmienitym humorze. Postanowiła jednak zachować powagę. Wstała od stolika i skierowała się do kontuaru.>
- Chcesz się czegoś napić?
< Zapytała, odbiegając na chwilę od tematu i wstawiła wodę na herbatę, a potem spojrzała na niego i powiedziała.>
- Ale to stało się coś konkretnego, czy po prostu... Czujesz się rozbity. Co? Opowiedz mi o wszystkim.
_______________
When God is gone and the Devil takes hold,
who will have mercy on your soul?
Well I am Death, none can excel,
I'll open the door to heaven or hell.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodał ^Daisetsu, dnia 08.02.2010; 23:24
Użytkownik posiada rangę Fukutaichou, punktów 1126 i jest aktualnie Offline
|
|
|
 |
|
|
Cytuj |
< Spoglądając wciąż w sufit słuchał jej pytania. "Co się stało?" - cóż zabawa z Sakamae w panią psycholog go ciekawiła. Chciał zobaczyć jak dobra w tym jest. Założył ręce na piersi i westchnął głęboko nadając temu niezwykłej wręcz dramaturgi jak na tak zwyczajny odruch. >
- Chyba pogubiłem się w swoim życiu i zacząłem kwestionować jego sens...
To bardzo dobrze Sakamae xD
_______________
|
|
|
|
|
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.
|
|
|
Menu główne
Informacje
Tryb Fabularny
Twórczość Fanów
|
|