|
|
|
 |
|
|
|
Średnia ocen to |
|
| |
W dziale tym zamieszczone zostały prace autorstwa fanów Bleach, a zarazem naszych użytkowników. Mamy nadzieję, iż przypadną wam do gust.
Jeśli chcesz, aby i twoja praca znalazła się tutaj, przeczytaj dział:Jak dodać?
Drill
"O śmierci i smutku - czyli powstanie pustego.."
Kiedy człowiek umiera i duszą się staje...
opłakuje rodzina lecz pustka zostaje..
Bezpowrotnie łańcuch duszy zerwany
nigdy do żywych nie wrócisz kochany..
błądzi dusza po bezkresach świata...
zlękniona szuka duchowego brata..
Gdy samotna zostanie i w smutku się znuży po długiej..
po świecie... bezkresnej podróży
gdy smutkiem targana złość w niej wciąż wzbiera...
przeistacza się dusza w nie przyjaciela...
Hollowem badź prościej pustym się staje...
nienawiść do świata w nim pozostaje...
"Pogrzeb duszy "
Umarłem... te myśli krążą w mojej głowie...
Chciałem zaczepić człowieka.. by spytać co powie...
lecz mnie nie widział... przeszedł przeze mnie...
jakbym był jakimś wątłym powietrzem...
nie wiem co robił... lecz chwila coś widzę ...
postać w czerni do mnie nadbiega
miecz w ręce dzierży i słowa wymawia...
iż do lepszego miejsca się ze mną wyprawia
sprawdzić dwukrotnie , wzrokiem mnie zmierzył..
głownią miecza w mą skroń uderzył..
Poczułem ciepło.. jasność okryła...
i już ma dusza padół ten ziemski opuściła...
Kahol
"Bożek"
Jakże jestem stary, ja, co dusze ludzkie w popiół przemieniam.
Co mi z miecza mojego, co laską jest bardziej, przyszło użycie
Kiedy i ja, starzec nagi, głupcem się zowie
Niegdyś tytuł sławetny, stali zęby szczękające
Co w grozie swojej krzyczały imię
I pod sztandarem białym krew swą przelewałem, by w niemoc
Siły swe unieść i znów duszę swą sprzedać
Bogom niedoszłym, ułomnym i czarnym
Niczym samo piekło, przed którym uciec chcieli
Jakże jestem stary, ja, co dusze ludzie w popiół przemieniam
I sam popiołem się staję.
Raigo
"Przebudzenie"
Nadchodzi czas, gdy ostrze się budzi.
Dla każdego z nas, by chronić dusze ludzi.
Energia się potęguje - rośnie pewność siebie,
Wróg się przejmuje, gdyż nie pokona ciebie.
Twój miecz przetnie na wskroś jego ciało,
Lecz to nie wystarczy, to wciąż za mało.
Z tą chwilą ostrze odpieczętować trzeba,
Sprawić by imię swe wykrzyczał do nieba.
Wróg nie oszczędza, wciąż atakuje,
Broń potężna wrogi atak blokuje.
Ostrze pozbawia przeciwnika głowy,
To koniec walki, już czas odnowy.
"Demoniczna Sztuka"
Nieznajoma nawiedza cię siła,
Nikt nie wie czy mroczna, czy miła,
Nieujarzmiona, czy ją chwytasz?
Czymże ona jest, zapytasz?
Demoniczną sztuką,
Drogą niszczącą,
Drogą wiążącą,
Toż to siła umysłu twego,
Jest potężna, lecz dlaczego?
Im większa siła umysłu i ducha
Tym mocniej twa magia wybucha.
Nie marnuj jakże wielkiej szansy tej
Na zdobycie potęgi wiecznej.
"Śmierć"
Nadchodzi chwila z która uchodzi twe życie.
Ciało bez ducha pozostaje w niebycie.
Nie lękaj się - to nie koniec lecz początek.
Powędrujesz w lepszego świata zakątek.
Zad twym truchłem zwiastun się objawi,
Shinigami - Bóg Śmierci twego ducha wybawi,
Zaprowadzi go ku niebu ostrzem swym,
Do świata gdzie każdy swój własny wiedzie prym.
Tam swe życie na nowo rozpoczniesz
Bez strachu, bez głodu - cokolwiek poczniesz.
"Całkowite Uwolnienie"
Dusz Zabójca wolności potrzebuje.
Od pieczęci uwolnienia,
która mocy mu ujmuje.
Odrzucenie mroków cienia
-To czeka dziś ciebie.
Uwolnienie pełni swych mocy,
By zadrżały gwiazdy na niebie,
By wróg wzywał pomocy.
To Ban-kai - uwolnienie całkowite.
Niepokalane ostrze kształt zmienia.
Masą energii twe ciało spowite.
Wszystko po to by pokonać sługi cienia.
Fuijisagi Kenpatou
"Życie jak miecz"
Gdy klinga połyskuje w słońcu,
A ty jesteś słaby od początku,
Nie możesz się poddać,
Bo gdy światło na klindze umiera,
To na zawsze,
Lecz jeśli sie to stanie zanim ty się poddasz,
Możesz stracić wszystko, i honor i dumę,
Ale sprawiedliwość pozostanie.
"Władza nad ciemnością w sercu"
Ciemność to pustka,
Nieograniczona i ciemna,
Chcesz ją zobaczyć,
Tak by widzieć każdy szczegó?,
Nie da się,
Lecz pytasz:
A jak zobaczyć? Jak mam ją dotknąć,
powąchać, cokolwiek?
Nie da się tak po prostu,
Gdyż nie jest ona wokół ciebie,
Przed Tobą, ale w Tobie samym.
Jeśli jej nie ujarzmisz,
Stracisz władzę nad ciałem i duszą.
"Uwięziona Dusza"
Będąc duchem nie zważasz uwagi na wiele.
Smutek, rozpacz i żal bycia innym niż wszyscy.
A co jeśli byśbył pluszową maskotką, umiejącą tylko mówić, chodzić?
Wtedy inni zważali na Ciebie jakąś uwagę,
Lecz niestety. Tą złą uwagę.
Będą Cię postrzegać jak coś dziwnego, małego i bezwartościowego.
Ale w tym pluszaku jest dusza i od niej zależy los i myśl wiodąca dalszego żywota.
"Życie za oknem"
Uwięziony w czterech ścianach,
siedzisz przy oknie.
Ono szare, ciemne, ponure.
Jak twe serce pokryte pajęczyną smutku.
Jak masz się uwolnić?
Jeśli niewiesz, to spójrz za okno.
Widzisz szarość, żal i rozpacz,
Ale to od Ciebie zależy,
Czy otorzysz te okno swoim
Sercem.
"Słodkość"
Cóż to za słodkości,
Uwodzące mój instynkt miłości?
W tym malutkim świecie,
Lepszej słodkości nie znajdziecie.
Bo ona jest mą boginią,
Nie jakąś tanią dziewczyną.
Słodka ty jesteś o Pani,
Bez Ciebie moje serce krwawi.
W tym maltkim mieście Rukon,
Tyś mą kobietą, której będę składał ukłon.
"Życie biedaka"
Jak to jest żyć bez niczego?
Twój dom ledwo stoi, a ty zastanawiasz się co się dookoła dzieje.
Widzisz innych: Jak znajdą wodę pitną to przeżyją,
Ale Ty - Nie.
Ty potrzebujesz czegoś więcej, gdyż to Ty masz moc.
Lecz zdobyć jej nie możesz,
Bo takie jest życie biedaka.
"Słabość potęgą"
Pełniąc rolę Boga Śmierci czujesz się nieswojo.
Czemu? Jesteś słaby to fakt.
Lecz, gdy są Ci słabi, pojawiają się Ci silniejsi,
Którzy Cię wspomogą i obronią.
Wtedy masz potęgę słabości swojej,
Gdyż masz tarczę, która jest trwalsza od tej, którą mają silniejsi.
"Śmierć i przemijanie"
Natrafił taki moment,
Gdy życia kończy się kres,
Twe życie jakie dotąd znałeś,
Przemija, Na zawsze.
Ale to nie koniec.
Te wspomnienia, te dni.
Nie uciekają, ale zostają do końca w Tobie.
"Życie arystokraty"
Ludzie mówią, żeś mądry, poważny.
Inni nienawidzą, Ciebie za te cechy.
Tamci podziwiają, szanują,
Drudzy zaś przeklinają twoje imię.
Ale wiedz jedno, o panie:
Wałne jest dobro Twoje i innych.
Jeśeli zadbasz o innych, to oni postarają się pomóc Tobie.
Ale to zależy od Twojego wnętrza.
Bo bez niego, nie będziesz kimś,
Lecz będziesz nikim.
"Głupota siłą"
Zazdrośc to potworna cecha.
Przez nią Ci słabsi, myśląc o lepszych od siebie,
Przezywają katusze treningów i zmagań.
Mimo trudów, nie udaje im się lepszego przewyższyć.
Wtedy następuje druga cecha,
zwana głupotą.
Polega ona na tym, że osoba cierpiąca
Myśli o byciu silniejszym,
co prowadzi jedynie do śmierci, lub chwały.
Lepiej ochłonąć niż poświęcić życie na głupotę zwaną
Siłą.
Bardiex
"Odchodze w Cieniu Hollow"
widząc cię w świetle księżyca
zrozumiałem żeś tą jedyną
lecz dostrzec nie możesz cienia mego
co cię uwielbia
a mnie zadręcza
i ma dusza bogata w mieszane uczucia
juz nie wiem czy to ja czy on
czy on może jest mną
ja się odpycham
on przyciąga
dusza twa piękna niczym anielska
lecz ma znika
pustka wita
mysli znikają
tym bardziej zapominam o tobie mym raju
czas mi mija, śmierć w mym sercu wita
na mych plecach dłoni ślad widać
niczym lodowa pustka niczyja
już nieznane mi uczucia
a dusza pustką wita
świeżym puchem pokryta
już ten raj u mnie nie zawita
lecz dostrzegłaś łańcuch życia
lecz zapóźno nienawiścią życ będę
nienawiść mnie zaślepiła
rząda krwi
rząda mięsa
uspokoić mnie próbujesz
na próżno twe starania
życia ci nie szkoda
lecz to już koniec umierać muszć
chwili w ramionach twych konam
ostatni wysiłek
ujrzałem mego raju kres
twej pięknej osoby
pamietaj czuwał będę u boku twego
"Zbłąkana dusza"
podróżujesz przez świat,
szukasz spokoju,
znaleźć nie możesz,
tym prędzej przystań
swą odnaleźć musisz,
dusza twa słabnie,
w smutku spoczywa,
twa cera blednieje,
skóra się marszczy,
a włosy siwieją,
czasu masz mało ,
spieszyć się musisz,
śmierć już się zbliła,
strach w twym sercu zakwita,
kojące me słowa,
przerażeniu niemowa,
życia łańcuch urywa,
istnienie twe świata zapomina...
"Shinigamim jestem..."
Każdej nocy, każdego dnia
na ulicy widziałem dziewczynkę i psa....
Pewnego dnia dziewczynka uciekała...
a zła dusza psa sponiewierała
serce mnie bolało,
nic nie radowało,
aż tu w nagłej chwili ją złapała,
wredna dusza jak ciotka ma
przyglądałem się jej cierpieniu..
aż do łez...
a gdy łezka spadła
zła dusza w czarnym kimonie mnie ujrzała,
wyjąłem miecz piękny i lśniący niczym niebo;
narzędzie boskie....
przedłużenie ramienia...
odwaga ma była wielka, mieczem uderzyłem
raz...dwa...trzy razy
dusza oczyszczona, dziewczynka uratowana
lecz i z nią czas się pożegnać,
Do lepszego miejsca pora iść trzeba-szepnąłem
mieczem pięknym jej pokazałem...
duszę odesłałem.
Ujrzałem me ciało nieopodal miejsca tego
a przy nim postać
także ubrana na czarno
wyjaśniła mi wszystko
ulga na sercu,
radosna ma dusza
obowiązkiem jak
i celem mego życia...
było odsyłanie zabłąkanych dusz do nieba
lecz przede mną jeszcze długa droga
a czas szybko mknie
mknie nie czekając na mą duszę czystą
koniec dnia już bliski
do ciała wnet trzeba wrócić by następnego...
poranka dusze oczyścić
by krewnych odwiedzić,
a serca umarłych napełnić modlitwą
niczym przepiękny głos anioła.
"Ostatnia Chwila"
Pięknego ranka ujrzałem anielskiego posłańca,
miał on wiadomość o końcu świata,
już jest bliski,
ból w sercach zakwitnie,
chaos na nowo powstanie,
śmierci lęk zawita,
a dusze w zaświatach zesłane,
sługa piekielny twą duszę
zassie, w mrok podziemia,
a ludzkość przepadnie,
chwila czasu umknie,
Zwana także Ostatnią.
"Za dusze niewinne"
Panie mój daj mi siłę bym mógł ...
bym mógł zniszczyć twych i mych wrogów...
tych którzy ci się przeciwstawili..
tych którzy ranią niewinnych....
tych którzy nie zasługują na twą łaskę..
więc Panie użycz mi swej siły bym mógł...
Bym mógł zniszczyć te siły zła....
By dusze które wiele wycierpiały...
mogły wreszcie zaznać spokoju...
I bym ja mógł wreszcie odejść z czystym sumieniem.
Sajdak
"Rozmowa z Duchem"
W nicości byt zrodził się nowy,
istnienia swego sensu szukać,
do drzwi marzeń skrytych pukać.
W końcu odpowiedział głos mu gardłowy
-Czego zakłócasz mój spokój wiekowy?
pragnę bym cel w życiu swój poznał
i choć straszny by był nie będę sie bał.
Celu w życiu szukać to wysiłek syzyfowy.
Cóż ma znaczy? ta odpowiedź?
Czy to wszystko jest w tym wzgledzie?
Błagam Cię, coś więcej powiedz.
Cel dla życia znajdziesz wszędzie,
tylko jedno jeszcze wiedz-
co ma być, to przecież będzie.
"Soukyouku"
Białego miasta widok przede mną się roztacza.
Obok górującego nad wszystkim urwiska,
wyrasta w niebo pałacu wieża strzelista,
a wszystko spokój i cisza otacza.
On ponad wszytko to wniesiony cicho rozpacza,
bo wyrok już zapadł i śmierć jest tak bliska,
a starodawnej włóczni ostrze złowrogo tak błyska
i nagle ogień bucha...i krzyk...i znowu cisza.
Ci, co za świadków tragedii tej przybyli,
odchodzą niespiesznie, każdy w swoją stronę,
przed smutkiem i żalem jakby się bronili.
Tylko głowy z szacunku lekko pochylone.
Dopiero gdy nikt nie widział, łzy uronili,
bo choć ciała ich osobno, to dusze zjednoczone.
Lady Dante
"Pogromcy Dusz"
Niewidzialne ślady krwi,
Tam, gdzie piekielne bestie
Zalały świat niczym ocean.
Bóg ostatnim tchnieniem trwogi
Rozdarł niebo, a czeluści bezkresnej
Tak jak orły na niebiosach
Jakby mężowie apokalipsy
Zstąpili rycerze i ruszyli w bój.
Na tą chwilę Raj upadł nisko,
A otchłanie piekielne wstąpiły na niebiosa.
Napełniają się trwogą serca ludzkie,
Dusze nieczyste wspólnym gardłem
Wydały pełen bólu krzyk.
Znikają bestie,
Wężowe sploty zamieniają się w pył
I tak jak śnieg stający się wodą na wiosnę
Obracają się w cząstkę piękna świata.
Pędzą teraz Aniołowie Śmierci,
By łzy niebiosom osuszyć,
A u ich boków wierni przyjaciele
Żłobią w powietrzu pochwalny hymn.
Skąpani krwią, oczyszczeni chwałą
Żelaznopalcy Pogromcy Dusz.
"Najtrwalszym mieczem miłość"
Spisujesz pamiętnik wierszowaną mową,
Ale czegoś za mało, czegoś brak twoim słowom.
Daty umykają, kałamarz wietrzeje,
A ty wciąż się pytasz i ciągle bolejesz
Za tą damą układną, co w dalekim kraju
Dała ci nadzieję, uchyliła raju.
Piórem na papierze wciąż rany odtajasz
Wciąż chcesz coś napisać- Lecz pusty kałamarz.
Palcem w powietrzu poczniesz kreślić słowa
By odczytała je ta jedna jedyna osoba,
Ktoś kto cię zawsze wspierać chciał i cieszyć,
Ktoś kto może serce złamane uleczyć.
Najlepszy przyjaciel każdego poety,
każdego kochanka, narzędzie vendetty .
I kiedy zrozumiesz, że klinga kochanką,
Pochew źródłem siły, a rękojeść branką
Wspomnij na kobietę, której krew twych wrogów,
Nie napawa lękiem, nie przepełnia trwogą.
Wracaj do kobiety co u samych początków
Była natchnieniem wierszy, była źródłem wątków.
Do kobiety, która szanowała szczerze,
Do tej która swe serce złożyła w ofierze.
Wracaj tam gdzie pierwszego razu
Serce zabiło mocniej, rozgorzało zrazu.
I pamiętaj zawsze o pierwszej miłości
O jednej, największej, choć nieśmiałej radości.
Schowaj miecz, zapomnij, że krew nadała mu imię
Miłość wciąż się tli, a gniew kiedyś minie.
Tak już niestety Bóg stworzył człowieka,
Że mężczyzna poluje, a kobieta czeka.
Ta miłość będzie ostrzem mocniejszym od wszystkich,
Jej imię?
Odpowiedź znajdziesz w swym sercu, umyśle
Jak niezapisana karta pamiętnika czystym...
Renji14
"Myśli Ichigo"
Cisza wokół taka, że da się ją usłyszeć,
Ciemność taka, że ją zobaczysz,
Zupełna pustka, w której znajdziesz wszystko,
Wszystko, czego tak naprawdę pragniesz.
Bo masz trzy najpotężniejsze narzędzia,
Które pomagają Ci walczyć:
Rozum - kierujący się własnymi zasadami,
Serce - któro słucha tylko Ciebie
Duszę - którą bronisz swoich myśli, zasad, idei i -
-bliskich ci ludzi.
"Światło nocy"
W ciemną noc spoglądam na księżyc przez mgłę,
Mój zapakutou tej srebrnej tarczy przygląda się.
Za cenę śmierci z tego wyplączę cię,
Nie ma odwrotu! Wplątałem się już w sytuacje te.
W czarną noc w jeziorze czyjś blask odbija się,
Zarys postaci rysuje cień,
W strasznym tym miejscu nie panuje sen,
Mimo to jest cisza wokoło mnie.
Postać jak gwiazda, jak światło we mgle,
Znika tak nagle jak znika jak pojawia się,
Może to jest po tobie, Rukio, wspomnienie?
Karri94
''Oczy śmierci"
Kiedy człowiek umiera,oczy śmierć mu zabiera...
Do ciała wrócić nie może bo łańcuch przeznaczenia bezpowroynie zerwany...
Będzie po bezdrożach na około
Świata szukał miecza "swego duchowego brata"...
Gdy odnajdzie swój miecz,swego brata to śmierć oczy mu zwraca,a gdy w nie spogląda wędruje do innego świata...
Baza13
"Po walce"
Krew spływa po ostrzu,
niczym deszcz po rynnie.
Czas na odpoczynek,
ran oczyszczenie.
Ten co tyle krwi przelał,
tyle dusz pochłoną,
znika już w pochwie,
do pasa uczepionej.
Próbuje stać lecz to nie możliwe,
próbuje iść lecz to za trudne.
Ubrania stają sie ciężkie,
a ciało obolałe.
Ile jeszcze walk? -pyta Shinigami.
Reiatsu opadło,
a z nim ja na ziemie.
Ta była ostatnia !
|
| |
|
|
|
|
|
Komentarze (1) |
|
|
|
|
Menu główne
Informacje
Tryb Fabularny
Twórczość Fanów
|
|