|

» Anime & Manga
» Arsenał
» Autor
» Biografie
» Ciekawostki
» Gotei13
» Inne
» Kurs Języka Japońskiego
» Miasto Karakura
» Rasy
» Słowniczek
» Społeczność Dusz
» Trening
» Zankensouki

» Grupa
» Poszukujemy
» Projekt: Bleach
» Projekt: Bleach Omake & Colorful
» Projekt: B Reaction
» Projekt: Eyeshield 21
» Projekt: 'Dogs' Bullets & Carnage
» Projekt: Monster
» Projekt: Soul Eater
» Projekt: Tsubasa RESERVoir CHRoNiCLE

» Liga Pojedynków
» Dywizje
» Wypłaty dla dywizjantów
» Council 46
» Akademia Shinigami
» AK: Program Szkoleniowy
» Regulamin Eventów
» Regulamin Dywizji
» Regulamin Walk
» Mapa Trybu Fabularnego
» Tryb Fabularny
» Kandydatura Vaizardo
» Kroniki

» Jak dodać?
» Fanarty
» Fanficki
» Teledyski fanów
» Wiersze
» Personality Test

|
|





» Avatary (500)
» Bannery (9)
» Buttony (20)
» Renders (18)
» Screeny Postaci (336)
» Sygnatury (59)
» Tapety (93)
» Userbary (12)

» Gry Bleach
» ODCINKI ANIME
» Skiny do Winampa
» Zbiór Mp3

» HIT
» Ocenili Nas

|
|
|
| |
Autor SirSith, dodany dnia 02.07.2009, 10:33.
|
Witam was w to czwartkowe popoludnie. Nietypowa pora dla polskiego wydania, bo i skanlacja angielska pojawila sie niespodziewanie szybko. Nie, zeby nam to przeszkadzalo, wrecz przeciwnie.
W rozdziale dosc niespodziewany i nagly zwrot akcji, male klopoty, ale na szczescie rozwiazuja je dlugo oczekiwani i jak najbardziej spodziewani goscie. Co z tego wyniknie? Przeczytajcie rozdzial, a dowiecie sie i tego.
Link:
Bleach #364: Szyderczy msciciele[SS]
 |
 |
» Komentarze (50)
|
| |
Autor Norwag, dodany dnia 01.07.2009, 11:42.
|
Witajcie w to gorace, srodowe popoludnie, czy tez wczesny wieczor, jak wolicie. Najchteniej polozylbym sie juz dawno i przespal ten czas upalow, ale coz zrobic, czasem tez trzeba popracowac troche xP Ale mniejsza o pogode, bo nie to jest tamatem mego dzisiejszego spamu, ktory mam nadzieje, tym razem zaciekawi wieksza, niz zwykle grupe, tak wiec czas przejsc do rzeczy -.^
Na poczatek to, co niesie ze soba kazda sroda. Otoz dzis, jak co tydzien, w nasze rece trafil kolejny epek Bleacha. Zobaczymy dalszy ciag walki samego Sotaichou, a pozniej... zapowidziedz kolejnych epkow. Niestety mam tez zla wiadomosc, zaczyna sie kolejna seria fillerow, wiec niestety wydarzenia z mangi znow odciagna sie w czasie... Dla zainteresowanych, 226 epek Bleacha mozecie sciagnac stad:
Megaupload
torrent DB
Kolejna ze spraw jest raczej dosc nietypowa, ale po kolei. Jak zapewne czesc z Was zdazyla juz zobaczyc, w miejsce Raigo, zostalem kapitenem 12 dywizji, jednak nie mam jeszcze wybranego nikogo, kto zastapilby mnie, na mej poprzedniej pozycji. Postanowilem wiec dac szanse kazdemu, kto tylko kiedykolwiek chcial zostac porucznikiem. W jaki sposob, spytacie? Otoz odbedzie sie konkurs, w ktorym zwyciezyc bedzie mogla tylko osoba, ktora najlepiej nada sie na to stanowislko. Na zainteresowanych czekam na gg, im tez przedstawie szczegoly. Moj numer znajdziecie w dziale Redakcja, albo tez posrod danych w mym profilu.
A teraz to, na co czesc z Was pewnie czekala z niecierpliwoscia xP Co tym razem czeka nas w naszej ulubionej mandze? Za chwile wszystkiego sie dowiecie, krok, po kroczku xP Najblizszy rozdzial rozpocznie ukazanie wchodzacego wlasnie do walki Wonderweisa. Bedziemy mogli lepiej zobaczyc potwora, ktorego ten za soba przyciagnie. Przegladajac kolejne strony zobaczymy, jak Ukitake i Shunsui calkowicie traca swa przewage i sa spychani do odwrotu, choc jeszcze ostatnio wydawac by sie moglo, ze to niemozliwe. Pozostanie jeszcze jedno spojrzenie na dawno nie widziane twarze, 3 i 2 Espada i... cos, na co niejednen czekal, a wiec... Ogien powstrzymujacy Aizena, Ichimaru i Tousena zniknie, a wraz z tym, jak na znak, Vaizardo wkrocza do walki ^^ Dalszy ciag zas, jak zwykle, za tydzien xP
"Uff", pelne zmeczenia i irytacji zapewne teraz wydostanie sie z Waszych ust, jesli dotrwaliscie do tego momentu xP Slowem pora konczyc juz, dalszy ciag meczenia Was w kolejny czwartek, moze srode, a wraz z tym postaram sie, korzystajac z zaczynajacych sie w koncu wakacji, przygotowac cos wiecej, a terez znikam i nie drecze juz xP
Do zobaczenia!
EDIT
Jeszcze jednak pomecze Was troche wczesniej, niz sadzilem. Zapomnialem wspomniec, pod koniec tego tygodnia rusza pierwsze od dawna zajecia w Akademii Shinigami, jako, ze nie bylo ich od dawna i nie wiadomo, jak bedzie z zainteresowaniem wkrotce, wiec jestem gotow przyjac tez osoby, ktore jeszcze nie maja 300 punktow, ale sa dosc blisko tej ilosci, takie osoby powinny zapisujac sie, zaznaczyc ten fakt, przy okazji pozostawienia swego wpisu.
Zapisy odbywaja sie dalej w tym temacie. |
 |
» Komentarze (22)
|
| |
Autor Binio, dodany dnia 27.06.2009, 12:09.
|
|
Zastanawiacie sie czym jest ta pokraczna istota? Czym lub kim jest ta przygarbiona postac okryta strzepami zapyzialego habitu? Nosi równie wiele imion ile przezyl dekad, lecz nikt, oprócz niego samego ich nie pamieta. Zanim zamknieto go w tej wiezy, zanim zapieczetowano wszystkie jej kondygnacje, nosil imie Jurojin. Widzicie jak sie krzata po swoim gabinecie, po tym ciemnym, zakurzonym pokoju pelnym zwojów i ksiag? Tak, to cale jego zycie. Ci, którzy wiedza o jego istnieniu nazywaja go Skryba. Zamkniety od wieków w wiezy zapisuje wszystko co ujrzy swymi oczyma. Ma wielu szpiegów, wielu heroldów, którzy przemierzaja swiat by obserwowac i donosic mu o wszelkich wydarzeniach. Widzicie, wlasnie rozwija jeden ze zwojów. Traktuje on o zmaganiach Bóstw Smierci z Czterema Medrcami.
"Porucznik szedl znajoma sciezka, wydeptana przed dziesiatkami lat, jednakze nic nie wydawalo sie byc takie, jakie bylo zazwyczaj. Dzien byl wyjatkowo mroczny, cichy, a niebo, które o tej porze roku zwykle bylo czyste i blekitne, tego dnia zasnute bylo ciezkimi, wiszacymi tuz nad horyzontem szarymi chmurami. Wysokie trawy porastajace pobocze sciezki byly ponure i wyblakle, podobnie, jak wszelka pozostala roslinnosc, zupelnie, jakby natura starala sie odzwierciedlic wszechobecne przygnebienie. W poblizu posepnie prezentujacego sie Bastionu mezczyzna znalazl sie dopiero z pierwszymi oznakami zapadajacego zmierzchu. Po raz pierwszy samo spojrzenie na budynek sprawilo, iz porucznika ogarnela nieznosna melancholia. Spojrzal na roztaczajacy sie przed nim krajobraz, na bar i jego otoczenie, na ponure, zniszczone sciany, podobne do oczodolów puste okna. Bastion nigdy nie wydawal sie az tak stary i nadgryziony zebem czasu - stulecia istnienia pozbawily go calkowicie barw, zewnetrzne sciany pokryte byly pajeczynami i grzybem i choc ewidentne byly oznaki rozpadu, których porucznik nie zauwazyl nigdy wczesniej, to budowla nie nosila najwyrazniej zadnych objawów niestabilnosci. Uczucie, jakie towarzyszylo wszystkim tym obserwacjom przyrównac mozna bylo do przebudzenia z narkotycznego transu - bylo bolesne i nieprzyjemne, niczym gorzki powrót do szarej codziennosci po chwili uniesienia. Mezczyzna poczul lodowate uklucie w sercu, pesymistyczne mysli tkwily w glowie i nie daly sie odgonic.
Czemu sam widok Bastionu wywoluje u mnie takie odczucia? - myslal goraczkowo. - Z jakiego powodu miejsce tak dobrze znane tak bardzo wytracilo mnie z równowagi i co sie tu do cholery stalo?
Pchniecie drzwi nie rozwialo ciekawosci, gdyz wnetrze przedstawialo sie równie ponuro i mrocznie, unosila sie tam szczególna atmosfera, która sprawiala, ze wszystko wydawalo sie byc otoczone mdla aura o barwie olowiu. Porucznik staral sie otrzasnac z majaków i rozejrzal sie wokól, starajac sie, na prózno, dostrzec kogokolwiek innego w barze. Pólki za lada, zwykle zapelnione wielokolorowymi butelkami pelnymi egzotycznych trunków zialy teraz pustka, a samo drewno wydawalo sie spróchniale i zniszczone. Podobnie prezentowaly sie stoly i krzesla, ustawione w nieladzie. Nawet ogien rozpalony w kominku nie dawal tyle ciepla i radosci, co zwykle - zdawal sie ustepowac pod naporem smutnej, przygnebiajacej atmosfery.
Nic nie rozumiem... Wszystko wyglada, jakby od wielu lat nikogo tu nie bylo! - powtarzal w myslach shinigami, czujac, jak jego puls powoli, acz równomiernie rosnie.
Niespodziewanie z ciemnosci wylonily sie sylwetki czterech postaci, odzianych w jednakowe, dlugie, granatowo-metaliczne szaty z kapturami. Choc ich oczy skrywane byly pod czarnymi opaskami, które opatrzono nieznanymi, runicznymi symbolami, to wszyscy przybysze wygladali na ludzi wiekowych i otaczala ich nietypowa aura potegi. Porucznik nie zdazyl dobrze przyjrzec sie nieznajomym i zanim wypowiedzial choc slowo jego glowe przeszyl straszliwy ból, silniejszy, niz cokolwiek, czego doswiadczyl w swoim dlugim zyciu. Po chwili mial juz dosc, jedynym, o czym mógl myslec, to chwila wytchnienia od tej tortury, nieznosnego, nie dajacego sie opisac slowami cierpienia. Wtedy w jego dusze wkradla sie mysl o slodkim ukojeniu czekajacym po smierci. Nadeszla lagodnie, kiedy ból wydawal sie tylko nieco bardziej znosny i zniknela równie szybko, pograzajac porucznika w nieprzeniknionej ciemnosci. Kiedy cierpienie ustalo, Nishizono spostrzegl, ze lezy na ziemi skrepowany, a tajemnicze postaci siedza wokól, niczym sedziowie i obraduja. Wyrok - straszliwy wyrok smierci i zaglady dla wszystkich mieszkanców Soul Society - to ostatnie slowa, jakie trafily do uszu shinigami, gdyz wszelkie dalsze kwestie zmyly sie w jeden, niewyrazny pomruk. Wargi odzianych w mroczne szaty "sedziów" poruszaly sie niezmiennie i wydawaly sie byc groteskowo blade, ukladajace sie w grymas surowosci i bezdusznej pogardy wobec cierpienia innych. Przez moment do uszu porucznika nie dochodzily zadne dzwieki, ale juz chwile pózniej, jakby wewnatrz jego czaszki rozbrzmial niski, gardlowy glos.
- My jestesmy sedziami tej ziemi, my ustanawiamy poczatek i koniec, mysmy czwórka Nieskonczonych. Obecny porzadek... upadnie!
W jednej sekundzie porucznik zalal sie potem i z krzykiem zbudzil sie ze snu. Jego oczy przez dluzsza chwile pozostawaly szeroko rozwarte, a oddech, niespokojny i urywany swiszczal halasliwie. Goraczkowe rozgladanie sie upewnilo Shikaku, ze znajduje sie w Bastionie, a oczy wszystkich zgromadzonych skierowane sa na niego. To, czego przed chwila doswiadczyl bylo czyms wiecej, niz zwyklym snem, niz iluzja, czy halucynacja, bylo tak realne, ze wydawalo sie prawda, a nie sennymi majakami.
- Albo trace rozum, albo znajdujemy sie w realnym niebezpieczenstwie... ? powiedzial cicho, sam do siebie. - Lepiej kogos o tym powiadomie...?
_____________________________
Wstep do newsa by Kahol, reszta by Binio. |
 |
» Komentarze (368)
|
| |
Autor Kaz, dodany dnia 26.06.2009, 10:38.
|
Witam w ten piekny piatek (bynajmniej u mnie jest piekny)! Dzis ujrzal swiatlo dzienne nowy chapter Bleach oznaczony numerem 363. Nosi on tytul "Supermasywny z piekla".Nie przedluzajac: jest to ostatni nius, ktory pisze przed wyjazdem, za tydzien zajmie sie tym kto inny. Tak wiec do zobaczenia w sierpniu.^^ Na koniec zycze tylko szybkich transferow i milego czytania.
Bleach #363 [GBF-TB]
EDIT by Binio:
Chcialbym przypomniec, ze w dniu dzisiejszym zaplanowalismy dla Was event, ktory odbedzie sie okolo godziny 19. Sa jeszcze wolne miejsca, wiec dla osob, ktore maja ochote wziac udzial jest na to caly czas szansa!
Mam nadzieje, ze wszyscy stawia sie na czas i uda nam sie zrobic cos ciekawego. Wyczekujcie na newsa, ktory rozpocznie zmagania eventowe.
 |
 |
» Komentarze (73)
|
|